Dobrze czy źle na zamojskim rynku pracy?
Według danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej sytuacja na ogólnopolskim rynku pracy nie jest dobra. Obserwuje się wzrost stopy bezrobocia z 9,5 proc. z grudnia 2008 do 11,9 proc. w grudniu 2010 roku. W ciągu jednego roku liczba osób bez pracy powiększyła się o cztery miliony i wynosi 1892680 bezrobotnych. O sytuacji na zamojskim rynku pracy rozmawiamy z Janem Kozyrą, dyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy w Zamościu.
Gazeta Zamojska: – Co można powiedzieć o naszym, lokalnym rynku pracy? Czy dotarły już do nas skutki światowej recesji?
Jan Kozyra: – Tak, dotarł do nas kryzys, z pewnym opóźnieniem, ale dotarł. W porównaniu do poprzedniego roku o ponad tysiąc osób wzrosła liczba bezrobotnych.
– Których bezrobotnych przybyło?
Najliczniejszą grupę stanowią osoby z wykształceniem średnim, zawodowym i gimnazjalnym. Zdarzają się też osoby z wyższym wykształceniem, ale tych jest zdecydowanie mniej. Przeważają bezrobotni do 34 roku życia.
– Jak oceniłby Pan możliwości kobiet na rynku pracy? Czy ich sytuacja jest gorsza od sytuacji mężczyzn?
– Nie, porównywalna. Generalnie, na zamojskim rynku to mężczyźni stanowią liczniejszą grupę bezrobotnych. Na 10 651 osób pozostających bez pracy liczba kobiet wynosi 5 200.
– Jak PUP w Zamościu aktywizuje bezrobotnych?
– Dysponujemy wieloma instrumentami tj. staże, staże dla dorosłych, roboty interwencyjne, przygotowanie zawodowe, szkolenia. Urząd pracy może również wesprzeć finansowo bezrobotnych, którzy zechcą założyć własną działalność gospodarczą czy pracodawców, którzy zaoferują się stworzyć nowe miejsce pracy dla bezrobotnego.
– Czy programy aktywizacji są według Pana efektywne?
– Jest to dobra forma aktywizacji, pozwala osobom bezrobotnym podnieść kwalifikacje. Osoby czegoś nowego się uczą, dostają dodatek szkoleniowy i zwrot kosztów dojazdu.
– Czy staże również spełniają swoją role?
– Jak najbardziej. Ich zadaniem jest przygotowanie młodego człowieka do zdobycia doświadczenia. Pełna efektywność tej formy jest wówczas, jeśli kończy się zatrudnieniem. Staramy się to osiągnąć poprzez negocjacje z pracodawcą. Zdarzają się jednak sytuacje, w których sami bezrobotni przychodzą do urzędu z prośbą o wycofanie z umowy warunku zatrudnienia.
– Dlaczego?
– Argumentują to tym, że pracodawca nie może ich zatrudnić, bo go na to po prostu nie stać. W tym momencie bezrobotny pozostaje bez możliwości zdobycia doświadczenia. Wie, że jest ono cenne. W większości instytucji samorządowych i państwowych bez doświadczenia nie ma szans na pracę. Pracodawcy wyraźnie mówią, że nauczą stażystę potrzebnych umiejętności, wystarczy tylko, aby bezrobotny miał chęć i zapał do pracy. Przychodzą do mnie również osoby, które mówią: „Panie dyrektorze, ja poszłam na staż i ja się teraz inaczej czuję. Wstaję rano, wychodzę z domu, mam sens. Wiem, że to za niewielkie pieniądze, ale ja czuję, że jestem innym człowiekiem.”
– Staże mają również swoje wady?
– Tak. Zdarza się, że osoba idzie na staż i nie zostaje po nim zatrudniana. Wtedy jest rozgoryczenie i złość. Bywają pracodawcy, którzy najchętniej brali by stażystów bez warunku zatrudnienia. Znamy takie przypadki. Co do efektywności na pewno odczuwamy niedosyt, ale jeśli chodzi o cel, staż spełnia swoje zadanie.
– Zdarzają się pracodawcy, którzy zatrudniają stażystę?
– Oczywiście. Nie są to niestety tylko prace na stałe, ale jesteśmy usatysfakcjonowani, jeśli pracodawca zadeklaruje zatrudnienie bezrobotnego na okres sześciu miesięcy. Gdyby tylko udało się wynegocjować zatrudnienie wszystkim to już by było naprawdę dużo.
Powiedzmy jeszcze o zawodach najbardziej poszukiwanych na zamojskim rynku pracy.
Najczęściej powtarzające się oferty dotyczą budownictwa, handlu, drogownictwa, gastronomii, finansów, fryzjerstwa, bukieciarstwa, przedstawicielstwa handlowego i marketingu.
– Co może ożywić nasz lokalny rynek pracy?
– Ja bardzo liczę na to, że nasza podstrefa ekonomiczna uzyska akceptację, co spowoduje napływ kapitału. Liczą na to również inwestorzy, którzy interesują się tą strefą.
– Dziękuje za rozmowę.
Wioletta Sawa






Pozdrawiam Krzysztof
PS. podzieliłem komentarz na 3 bo nie dało się umieścić tej treści w jednym, nie wiem czemu.
"Bywają pracodawcy, którzy najchętniej brali by stażystów bez warunku zatrudnienia."
tacy pracodawcy to świnie i prostaki!