Hetman walczy o pieniądze
Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Zamość, która odbyła się w poniedziałek, 22 lutego, jednym z głównych tematów było przyznanie dotacji z miejskiej kasy dla klubu sportowego Hetman Zamość.
Hetman Zamość, który w ubiegłym roku świętował swoją 75. rocznicę istnienia, znalazł się w ogromnych problemach finansowych. Problemy są tak duże, że Wydział Dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej zawiesił klubowi licencję na grę w piłkarskiej II lidze. Ponadto na zamojskiego Hetmana został nałożony zakaz transferowy. Odwieszenie tych decyzji jest uzależnione od rozpoczęcia spłacania należności względem ZUS i Urzędu Skarbowego i podpisania porozumień z byłymi już piłkarzami i trenerem Hetmana. W myśl tych porozumień mają się oni zrzec się części zaległych im pieniędzy. Wszystko miało się wyjaśnić 25 lutego o godzinie 16.00.
Działacze Hetmana mieli nadzieję, że rozpoczęcie spłacania należności względem instytucji państwowych i podjęcie mediacji z wierzycielami będzie możliwe dzięki dotacjom, jakie należą się klubowi od miasta za dzierżawę kompleksu boisk za Rotundą. Hetmana zadowoliłoby 300 tysięcy zł z rezerwy budżetowej, które pozwoliłyby jechać na spotkanie z działaczami PZPN z nadzieją na pozytywne zakończenie sprawy.
Temat przyznania pieniędzy klubowi był poruszany na ostatniej sesji w zamojskim ratuszu. Na początku głos w tej kwestii zabrał prezes Hetmana, Tadeusz Pizoń. Powiedział, że klub jest już dogadany ze Spartakusem Szarowola, który oddałby drużynie z ul. Królowej Jadwigi swoich najlepszych zawodników, wraz z trenerem Bohdanem Bławackim. Pomoc finansową deklarują też niektóre firmy z naszego regionu, jednak domagają się gwarancji, że klub przystąpi do rozgrywek, a to w dużej mierze zależy od decyzji władz miejskich.
– Jestem przekonany, że od strony sportowej zdołamy utrzymać II ligę w Zamościu, jeśli tylko zostaniemy do niej dopuszczeni. Już w tej rundzie drużyna, oparta na młodych zawodnikach z naszego regionu, zdołała wywalczyć miejsce powyżej strefy spadkowej. Świadczy to o zaciętości i ambicji tych młodych ludzi. Dlatego wspólnie musimy zrobić wszystko, żeby zapewnić temu klubowi dalszą egzystencję – twierdził podczas sesji prezes Pizoń.
W dalszej części obrad za Hetmanem wstawili się tylko radni z klubu PiS, którzy zgłosili projekt przekazania zamojskiemu klubowi 300 tysięcy z rezerwy budżetowej.
– Bez zastrzyku gotówki Hetman, poza nieotrzymaniem licencji od PZPN, otrzymałby karę finansową i został zdegradowany do niższej ligi. Nie możemy pozwolić, by takiej wizytówce Zamościa, jaką jest Hetman, stała się krzywda. Nie wolno tak po prostu zrujnować klubu z 70-letnią tradycją. Na pewno będziemy wspierać klub i starać się, by wsparcie finansowe zostało przekazane na rzecz Hetmana, oczywiście zgodnie z literą prawa – twierdzi Michał Malec, Przewodniczący Komisji Oświaty, Kultury, Sportu, Turystyki i Promocji Miasta.
Rozmowy w tej sprawie były momentami burzliwe, przeprowadzano przerwy, żeby radni mogli między sobą ustalić, co dalej w tej sprawie robić. Skończyło się na tym, że pomysł radnych PiS-u nie spotkał się z aprobatą pozostałych radnych.
Z możliwości zabrania głosu ponownie skorzystał prezes zamojskiego Hetmana, który zwrócił się bezpośrednio do prezydenta miasta z prośbą o przekazanie pieniędzy dla klubu. W odpowiedzi na apel Tadeusza Pizonia, prezydent powiedział, że dopóki nie dostanie na biurko biznes planu Hetmana, klub pieniędzy nie dostanie.
– Jak do tej pory otrzymaliśmy tylko listę wydatków, jakie klub zamierza przeprowadzić. Nie ma w tym piśmie ani słowa o tym, że zawarte są ugody z wierzycielami i o innych istotnych sprawach – stwierdził Marcin Zamoyski. Przypomnijmy. Wcześniej Prezydent Zamościa, Marcin Zamoyski, obiecał wypłacić klubowi pieniądze, jeśli ten będzie miał zarząd. Teraz, gdy zarząd jest wybrany, prezydent przyznanie pieniędzy warunkuje złożeniem mu szczegółowego biznes planu.
Zapytany o szansę wyjścia z impasu wiceprezes Hetmana, Zbigniew Pająk, odpowiedział: –Zgodnie z życzeniem przedłożyliśmy panu prezydentowi biznes plan i wystąpiliśmy o 300 tysięcy zł, o które wnioskowali radni klubu PiS. Mam nadzieję, że teraz nie zaistnieją już żadne nowe przeszkody i uda się nam odnowić II-ligową licencję.
W czwartek, 25 lutego 2010 roku, w godzinach południowych doszło do spotkania władz klubu z prezydentem Zamoyskim. Po spotkaniu udało nam się skontaktować z prezesem Hetmana, Tadeuszem Pizoniem, który powiedział, że miasto nie da Hetmanowi ani złotówki, dopóki na klubie będą ciążyły egzekucje komornicze. – Wszystko zależy od woli współpracy naszych wierzycieli. Jeśli uda nam się przekonać ich do wycofania skarg i zredukowania kwot, jakie klub jest im dłużny, wówczas możemy liczyć na pomoc miasta. Jednak w razie, gdy na klubie ciążyłaby choćby jedna egzekucja komornicza, wówczas ciężko będzie o dalszy byt klubu. Ale póki co, jest dobra wola ze strony wierzycieli – zapewnia prezes Hetmana. Czy zatem Hetman może liczyć na odwieszenie licencji i zakazu transferowego? – Prezes Pająk pojechał do Warszawy z informacją, że są szanse na środki z Urzędu Miasta Zamość. Miejmy nadzieje, że to przekona działaczy PZPN-u i zobaczymy piłkarzy Hetmana w rundzie wiosennej na boisku – kończy Tadeusz Pizoń.
Michał Kyc





