Sprawiedliwość urzędników
W ubiegłym miesiącu prezydent Zamoyski wydał zarządzenie, w którym przyznał dofinansowanie klubom sportowym działającym na terenie Zamościa. Dostali niemal wszyscy. Pieniędzy zabrakło jednak dla KS „Hetmanka” Zamość. Dlaczego? Tego już prezydenccy urzędnicy nie potrafią wyjaśnić.
W oficjalnym piśmie, jakie Dyrektor Wydziału Edukacji i Sportu, Kazimierz Chrzanowski wystosował do prezesa KS „Hetmanek”. Brak dotacji uzasadniono tym, że oferta klubu rzekomo nie spełnia kryteriów formalnych, bowiem klub „nie prowadzi szkolenia w zakresie sportu kwalifikowanego, zawodnicy Klubu Sportowego Hetmanek w Zamościu nie uczestniczą w Ogólnopolskim Współzawodnictwie Sportu Dzieci i Młodzieży”.
Argumentacja ta rozzłościła zarówno prezesa Ślusarczyka, jak i członków i sympatyków „Hetmanka” do tego stopnia, że władze klubu postanowiły odwołać się od decyzji prezydenta, choć formalnie nie ma takiej możliwości: – Doskonale wiemy, że od zarządzenia prezydenta nie ma odwołania, a pismo dyrektora Chrzanowskiego nie jest decyzją administracyjną. Nie mniej jednak postanowiliśmy sporządzić odwołanie, żeby pokazać absurd decyzji urzędników odpowiadających za sport w naszym mieście – tłumaczy prezes, Jerzy Ślusarczyk. W odwołaniu przekazanym do Samorządowego Kolegium odwoławczego władze KS „Hetmanek” wskazują, że stwierdzenie, jakoby klub nie uczestniczył w rozgrywkach ogólnopolskich nie ma żadnego pokrycia. – W rzeczywistości bowiem zawodnicy Klubu Sportowego „Hetmanek” uczestniczą, i to z powodzeniem, w ogólnopolskim współzawodnictwie Sportu Dzieci i Młodzieży na podstawie licencji Lubelskiego Związku Piłki Nożnej, udzielonej uchwałą nr 168/Z/07 z dnia 18 września 2009 r – dodaje prezes.
O co zatem chodzi? Dlaczego zamojski magistrat tak traktuje kluby sportowe? Nie wiadomo do dziś. Wiadomo tylko, że dyrektor Chrzanowski zmienił ostatnio argumentację, widząc że ta użyta w oficjalnych pismach jest całkowicie bez sensu. Teraz tłumaczy, że Hetmanek nie dostał pieniędzy, bo ćwiczą i grają w nim także dzieci spoza Zamościa. Niby logiczne. Tyle że na ostatnim posiedzeniu Komisji Oświaty, Kultury, Sportu, Turystyki i Promocji Miasta, pan dyrektor nie był w stanie wskazać klubu sportowego działającego na terenie Zamościa, w którym ćwiczyłyby dzieci wyłącznie z naszego miasta.
I. C.





