1. Skip to Menu
  2. Skip to Content
  3. Skip to Footer>
niedziela Sie 01

Quo vadis Hetmanie?

Email

piątek, 05 marca 2010 15:32

10_09_Quo_vadis_hetmanie23 września kuratorem KS Hetman Zamość zostaje Dyrektor OSiRu - Tadeusz Lizut. Zarządza audyt, którego wyniki mają określić skalę, przyczyny i winnych zadłużenia. Dokładnych jego wyników nie ma jeszcze do dzisiaj, szacunkowe wskazują natomiast na 1-1,5 mln zł zaległości. Po ponad czterech miesiącach urzędowania Tadeusz Lizut zwołuje 29 stycznia 2010r.  walne zebranie członków stowarzyszenia, na którym dochodzi do wyboru nowych władz. Prezesem zostaje Tadeusz Pizoń, wiceprezesami Zbigniew Pająk, Tomasz Rycaj i Tadeusz Surmacz.

Do startu rozgrywek pozostaje niewiele ponad miesiąc. Nowe władze próbują wyegzekwować od „Miasta” rekompensatę za zerwanie umowy dzierżawczej terenów, na których KS Hetman Zamość wybudował kompleks treningowy. Spotkania, wymiana pism i próba rozwiązania patowej sytuacji trwają niemal miesiąc. 25 lutego 2010, rzutem na taśmę dzięki gwarancjom finansowym Ratusza na 300 tys zł  Hetman odnawia licencję i może znowu dokonywać transferów. Musi jednak, zgodnie z życzeniem PZPN, przedstawić do 18 marca przedstawić papiery potwierdzające brak zobowiązań wobec ZUSu i Urzędu Skarbowego, a także ułożyć się z innymi wierzycielami i doprowadzić do wycofania egzekucji komorniczych. Za optymalną strategię sportową zarząd klubu przyjmuje współpracę z trzecioligowym Spartakusem Szarowola. Klub zarządzany przez prezesów Olenkiewicza i Kapki jest bowiem zainteresowany przekazaniem swoich najlepszych piłkarzy do zamojskiego drugoligowca. Działacze z Szarowoli podkreślają jednak, że wszystko musi odbyć się na zdrowych, rynkowych zasadach. Dochodzi więc do kolejnych rozmów, tym razem na linii Hetman – Spartakus.

-         Niestety, ale nie mam najlepszych informacji. Nasze rozmowy z Szarowolą w sprawie ustalenia warunków współpracy nadal trwają. Co gorsze, otrzymaliśmy właśnie pismo z PZPN, w którym poinformowano nas, że musimy przedstawić kontrakty piłkarzy, którzy zarejestrowani zostali na razie jedynie warunkowo. Musimy też tydzień wcześniej (11.03 – red.) niż pierwotnie ustalono stawić się na posiedzeniu Wydziału Dyscypliny i dostarczyć ugody z wszelkimi wierzycielami. Wynika to podobno z protestów innych klubów, które nie mogą się pogodzić z faktem, że odnowiono nam licencję. Jestem ogromnie rozczarowany całą sytuacją, bo poświęciłem kawał czasu, żeby Hetman mógł przystąpić do rozgrywek, a aktualnie nadal jest to bardzo niepewne – mówi wiceprezes Zbigniew Pająk.

W świetle powyższej wypowiedzi wszystko na to wskazuje,  że najtrudniejsze dni dla Hetmana dopiero nadchodzą.

tom

 

 

 
Komentarze (1)
do w/w artykułu
1 poniedziałek, 08 marca 2010 19:12
kibic
Panie Prezesie Pająk wydaje mi się , iz upadłość Hetmana została juz duzo wczesniej ustawiona przez wiadome osoby. Wielki trud Pana i jeszcze kilku osób wydaje mi sie , ze pójdzie na marce.A szkoda , bo gdzie w Zamosciu są takie imprezy na które przychodzi około 1.500 ludzi.Tylko piła nozna.Od wiosny bedzie nam brak tej sportowej frajdy naszych trójkolorowych klubu Hetman Zamośc.Nie mniej jednak walczcie i jak trzeba to ja wam pomogę .Pozdrawiam.

Dodaj swój komentarz

Imię:
Temat:
Komentarz:

FelieTom Z daleka i bliska

tomasz_tomczewski


Tomasz
Tomczewski

Dziennikarz
sportowy

Chcieć to móc?

Przed kilkoma tygodniami wydawało mi się to nieprawdopodobne. Ba, nawet niemożliwe. A jednak, Karol Bielecki wrócił do treningów. Po koszmarnej kontuzji, po utracie oka, po dwóch ciężkich operacjach... Kiedy zapowiadał to wcześniej, traktowałem te słowa ze sporą dozą pobłażliwości i życzliwością, którą zwyczajnie okazuje się ludziom w jakiś sposób pokrzywdzonym przez los. Ale przyznam się uczciwie, że w sam powrót szczypiornisty do wielkiego sportu nie wierzyłem. Na szczęście jednak bywają takie chwile, kiedy pomylić się jest po prostu warto. Tym bardziej, że sam Bielecki jest ogromnie zdeterminowany, a przede wszystkim ma w sobie ogromną wolę walki, nie tylko z przeciwnikiem, ale przede wszystkim z własną niedoskonałością.

Inna walka toczyła się przez ostatnie tygodnie w Zamościu. Może nie tak spektakularna, ale na pewno z punktu widzenia naszego piłkarskiego podwórka nie mniej ważna. W jej efekcie okazało się, że nowo utworzona drużyna seniorów AMSPN zacznie zmagania od najniższej klasy rozgrywkowej. Choć plany były zgoła odmienne. Gdyby faktycznie rzecz się tak skończyła (a ze względu na wszelkie doświadczenia odwoławcze oraz imię uwierzę, gdy zobaczę), to trzeba będzie (z naciskiem na "trzeba") walczyć o punkty z Wrzosem Szyszków, Alwą Brody Małe czy Relaxem Radecznica. Może więc należy dzisiaj raz jeszcze się zastanowić, czy nie warto było podjąć próby reanimacji staruszka Hetmana o wiele wcześniej, najlepiej zaraz pierwszych objawach ciężkiej finansowej zapaści. Bo stara prawda jest taka, że od samego doglądania pacjenta i życzenia mu powrotu do zdrowia nikt jeszcze na nogi nie stanął.

Za to jeżeli się naprawdę czegoś chce, tak jak bardzo chciał powrotu do sportu Karol Bielecki, to okazuje się, że można osiągnąć wiele. Nawet wbrew tzw. zdrowemu rozsądkowi, który choć może i zdrowy, to na szczęście czasami omylny.

Bezpłatne wejściówki

cieszanow_rock_festiwal

Konkurs Ogród Marzeń 2010

ogrod marzen

Zostań Dziewczyną GZ

dziewcz-wiosny2010

Konkurs McDonald's

konkurs McDonald's